fbpx

Przygotowania do nowego sezonu – czas start!




Taki obrazek jak na zdjęciu niebawem stanie się codziennością. Zresztą już postraszyło zimą, a w górach znajduje się całkiem sporo białego puchu. Na ścieżkach biegowych zrobiło się już pusto. Zaryzykuję stwierdzeniem, że pozostali jedynie świadomi biegacze, którzy wiedzą jak ważny jest okres jesienno-zimowy w przygotowaniach do nowego sezonu.

To właśnie w tym okresie stopniowo zwiększamy kilometraż biegowy. Oprócz spokojnych rozbiegań dodajemy biegi ciągłe w drugim zakresie intensywności.

Jako Trener Biegania gorąco namawiam do treningów bieganych w krosie. W Twojej okolicy z pewnością znajduje się trasa o pofałdowanym profilu. Według mnie to najlepsza opcja, by zbudować świetną bazę wytrzymałości pod nowy sezon. Biegając krosy wzmocnimy nie tylko nogi, ale przede wszystkim „głowę”. Taki trudny teren sprawi, że wiele osób będzie musiało mocno „powalczyć” ze swoimi słabościami. Sporo osób boi się tego specyficznego uczucia zmęczenia, które towarzyszy startom w zawodach. W trakcie krosów można się z nim oswoić. Jestem przekonany, że zaprocentuje to większą pewnością siebie w trakcie ważnych dla nas startów.

Nie wybierajmy płaskich tras. W tym okresie zdecydowanie lepiej jest biegać wolniej w trudniejszym terenie, niż szybciej na trasach płaskich jak stół. W swoich przygotowaniach biegowych w grudniu zawsze miałem zaplanowane zgrupowanie w Szklarskiej Porębie.
Doskonale czułem, że więcej korzyści przynosi mi bieg ciągły wykonany na słynnej trasie pod reglami, niż znacznie szybszy bieg po stadionie. W ogóle nie przejmowałem się, że średnia takiego treningu była wolniejsza nawet o 15 sekund na każdym kilometrze. Nie miało to żadnego znaczenia, liczył się wykonany czas pracy w II drugiej strefie intensywności. Często kierowałem się na tego typu treningach samopoczuciem oraz pulsem. W trakcie kilku dni podobny trening mógł przebiegać zupełnie inaczej, dlatego uczulam, żeby nie przejmować się pojedynczą jednostką treningową wykonaną relatywnie wolniej. Bieganie to proces treningowy, a on nigdy nie jest prostolinijny.

Jak ma wyglądać trening krosowy?

Zależy to od naszego stażu treningowego i aktualnej dyspozycji. Początkowo proponuję biegać rozbiegania w trudniejszym terenie i z czasem przejść do biegów krosowych w II zakresie intensywności. Może to być początkowo 5-6km. Z czasem jak organizm zacznie adoptować się do obciążeń można zwiększać dystans do 12, a nawet 14km w przypadku biegaczy przygotowujących się do poważnych wyzwań w sezonie.
Pamiętaj o podstawowej zasadzie. Lepiej zacząć wolniej i przyśpieszać w trakcie dystansu, niż zacząć zbyt szybko i zwalniać wraz z upływającymi kilometrami. Owszem tak się może zdarzyć, bo nie jest łatwo dobrać odpowiednie dla tempo. Gdy już dotrze do Ciebie, że  narzucone tempo jest zbyt mocne i nie dasz rady go utrzymać na założonym dystansie, to lepiej zakończ wcześniej trening.
Przy kolejnej próbie staraj się już nie popełnić tego błędu. Pamiętaj – jeśli wyczynowym biegaczom zdarza się skrócenie treningu, to Tobie tym bardziej może się to przydarzyć.

W końcówce roku nie spieszyłbym się również  z treningiem specjalistycznym. Na ten rodzaj treningu przyjdzie jeszcze czas. Wielu biegaczy jest niecierpliwych i zbyt wcześnie sięga właśnie po mocne bodźce treningowe. W efekcie często wiosną, po starcie docelowym zastanawiają się co zrobili nie tak w treningu, dlaczego ich start nie zakończył się sukcesem.
Zdecydowanie korzystniej będzie zająć się treningiem siły i to nie tylko biegowej. Nie bójmy się wejść na siłownię. Sam często nie czułem się komfortowo wśród stałych bywalców „siłki”, ale miałem swój plan, na którym się skupiałem. Moim treningiem często uprzykrzałem życie „mięśniakom” wykonując swój zestaw ćwiczeń obwodowych. Wykonywałem serię wielu powtórzeń, ale niskim ciężarem na różne partie ciała – ot taka specyfika dyscypliny.

W okresie przygotowawczym istotną rolę odgrywa szeroko rozumiana sprawność.
To właśnie najlepszy moment, by wzmocnić mięśnie głębokie poprzez trening stabilizacji, zbudować silny korpus biegacza. Pamiętajcie, że to wszystko robicie dla siebie, dla swojego ciała. Zgodnie z maksymą: Dbaj o swoje ciało. To jedyne miejsce, w którym żyjesz.